poniedziałek, 6 stycznia 2020

Watashi no Akuma Rozdział XIX: "Korona Cierniowa"

***
Zegar wybijał północ, gdy przekradałem się wąskimi uliczkami, ani na chwilę nie tracąc czujności.
Słysząc cichutki szelest otworzyłem srebrny kołek i sięgnąłem do buta po złożony Krucyfiks, dalej nasłuchując każdego niepokojącego dźwięku. W ostatnim momencie zdążyłem usunąć się z zasięgu lecącego w moją stronę ścierwa nastolatki, które odbiło się od płotu. Szybko otrząsnąłem się z szoku i przyklęknąłem przy drobniutkiej postaci. Na jej szyi zauważyłem coś dziwnego. Ślady nie były takie, jak zawsze- przestrzeń wokół nich była bledsza od reszty skóry, spod której było widać wyraźnie drogi niebieskich, żył; które bardzo powoli zaczynały przybierać czarną barwę.
Rafael J. White
-Jestem ciekawy, co ten chłopak teraz zrobi- odezwał się Mistrz, odsuwając lornetkę od oczu. Podał mi ją, więc spojrzałem na poczynania Gabriela, który obserwując dziewczynę sięgnął po coś do kieszeni.
Brunetka otworzyła oczy... 
Gabriel, zwany Uczniakiem
Zębami wyciągnąłem korek z flakonu, na którym wytłoczona była Korona Chrystusa i przechyliłem go do jej ust. Zaczęła się krzywić i przeklinać, ale przyparłem ją do płotu i zmusiłem.
Albo przeżyje, albo będę musiał ją dobić...- pomyślałem ponuro. Choć niezbyt wierzyłem w Boga i to, co właśnie robiłem ostatkiem flakonu naznaczyłem jej znak krzyża na czole i z bronią w ręku podniosłem się na nogi i spojrzałem w wylot ulicy, mówiąc:
-Wyłaź, bestio- nakazałem lodowatym tonem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz