czwartek, 19 grudnia 2019

Watashi no Akuma Rozdział XV: Tajemniczy przyjaciel mojego brata....

Mniej uczęszczane, kręte uliczki Wiecznego Miasta miały pewien urok. Zwłaszcza jak się nie lubiło tłoku. Gapiący się na mnie ludzie bardzo mnie irytowali, nawet bardziej niż miejski gwar.
Obróciłem w dłoni małe lusterko i w ostatnim momencie zauważyłem, że mam przysłowiowy ogon. Wpadłem na kogoś i poczułem jak wsuwa mi coś do kieszeni.
Wówczas dostrzegłem, że "szpicel Łbów" znika wciągnięty przez kogoś za mur.
Po kobiecie, na którą wpadłem również nie było śladu.
Wyciągnąłem z kieszeni przedmiot, który okazał się być małą, drewnianą i bardzo starą szkatułką na biżuterię. Uniosłem małe wieko i rozwinąłem znajdującą się w środku karteczkę.
Znów szyfr.
Przebiegłem wzrokiem po zwitku papieru.
-Spotkajmy się w El Diablo- i cyfra siedem odpowiadająca literze G w alfabecie.
Nie pasowało mi to. Nikt nie znał tego szyfru oprócz naszej dwójki: mnie i Vincenzo, więc kim jest ten G???
Tłumiąc rozsadzający mnie niepokój i strach postanowiłem zachować ostrożność i ruszyć na miejsce spotkania...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz