piątek, 22 listopada 2019

Watashi no Akuma Rozdział IX: Przyspieszony egzamin

Victoria, partnerka księdza Rafaela
Tego samego dnia, dwudziesty szósty listopada A. D. 1989.
Czyszcząc broń, rozmyślałam, dlaczego Raf tak dziwnie się ostatnio zachowywał. Nie mówił tego, co naprawdę chciał powiedzieć; a zastępował to czymś zupełnie innym, bezsensownym.
Spojrzałam na wypolerowane ostrze miecza. Moje oczy odbijające się w klindze miały cierpiętniczy wyraz.
Usłyszałam również, że kardynałowie zdecydowali się przyspieszyć egzamin Gabriela.
-Policja nadal poszukuje podejrzanego mężczyzny, który tydzień temu wysiadł na stacji kolejowej z pociągu trasy Velletri-Rzym- mówiła z telewizora prezenterka lokalnych wiadomości.- Żaden ze świadków zdarzenia, do którego doszło, nie potrafi opisać wyglądu owego mężczyzny, prócz tego, że z kieszeni stalowego płaszcza, który nosił, wystawała butelka wielkości pięści wypełniona przezroczystym płynem, z wytłoczeniem przypominającym według świadków koronę cierniową...
Eskapada Gabriela nie pozostała bez echa, bo wiadomości trąbiły o tym już od prawie tygodnia. Kardynałowie najpierw ogromnie się rozzłościli, ale; gdy pokazano w TV wnętrze wagonu z osobliwie wyglądającymi zwłokami wampira, bardzo się zaciekawili.
Mnie osobiście także zaskoczyła twarz niedopalonego truchła, która wyglądała jakby jej połowa rozpuszczając się wprost spłynęła z czaszki, wyżerając część kości. Zupełnie jakby Gabriel potraktował twarz Nocnego żrącym kwasem!.
Gabriel pozostawał dla mnie zagadką. Mimo swej bezpośredniości potrafił być osobą bardzo nieprzewidywalną i tajemniczą. Czasami w mgnieniu oka z wesołego chłopaka, potrafił stać się kimś na wzór chorego psychopaty. Był jak kameleon, zmieniał się w zależności od sytuacji. Potrafił doskonale oceniać swoje możliwości i dostosować się do niebezpiecznego otoczenia.
Gabriel-łowca z naszych polowań zupełnie nie pasował do Gabriela-Uczniaka, którym był za dnia, jak gdyby były to..
Dwie różne osoby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz