Minął drugi tydzień.
Leah wiedziała, że lubię przeciągać terminy...
Nie dostałem odpowiedzi na ostatni list.
Być może jej nie potrzebowałem.
Przestałem ufać ludziom- nie wierzyłem nikomu. Starałem się być osobą samowystarczalną- radzić sobie bez niczyjej pomocy.
Zdrada i zbrodnia- tego się nauczyłem.
Nie wiedząc, że między nimi istnieje cieńka linia zwana karą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz