W tym cholernym przedziale, mimo że jest nas tylko dwoje panuje zaduch. To pieprzone okno się nie otwiera, bo zepsute. Cholerne PKP. Już wolałabym według słynnego hasła: Piechotą Kurwa Piechotą lub inaczej Pójdziesz Kurwa Pieszo i w tym momencie otwierają się przesuwne drzwi naszego przedziału.
-Przepraszam, czy tu wolne?- Pyta niski blondwłosy chłopak.
Wraz z Rafaelem wymieniamy spojrzenia. Jeszcze nie wiem, że ten dzieciak na zawsze zmieni moje wieczne życie...
Ależ owszem. Przecież Wy o niczym nie wiecie...
Kiedyś byłam łowcą. Kiedyś MIAŁAM BYĆ szczęśliwa
Gdyby nie jeden szkopuł. Osoba; którą kochałam była księdzem. I, jak ja, polowała na Istoty Cienia.
Miałam być szczęśliwa, ale nie miało być mi to dane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz